top of page

O odporności słów kilka

1 wrz 2024

2 min czytania

0

6

0



Przyszła jesień - idzie zima (tup, tup, tup).


Kiedy byłam mała, w naszym domu mieszkała z nami kundelka Majka, moja najlepsza koleżanka, raz ściągnęła ze stołu szynkę i przy okazji 50 zł, które oczywiście zjadła razem z szynką, okrzykom radości końca nie było! Najbardziej cieszyła się babcia.


Moja babcia odkąd pamiętam starała się zabronić mi spania z Majką, bezskutecznie oczywiście, że zachoruję od tego na pleśń czy inne choroby świata. Cóż, teraz wiemy, że jest wręcz odwrotnie.


Co na przykład wiemy?


Wiemy, że życie z psem może znacznie poprawić funkcjonowanie naszego systemu odpornościowego. Nawet krótki kontakt z psem wpływa na aktywność leukocytów i poprawia uwalnianie przez nie przeciwciał (Charnetski 2004). W rezultacie, system odpornościowy opiekuna psa jest silniejszy. Dlatego psiolubni rzadziej zapadają na infekcje zakaźne i nabywają mniej alergii niż osoby, które nie mają styczności z psami (nawet jeśli mają inne zwierzęta) (Gern 2004, Rock 2003, Serpell 1990, 1991, 1996).


Badanie przeprowadzone przez doktora Carl J. Charnetski (Uniwersytet Wilkes) sprawdzało wpływ (na poziomie molekularnym) psa na nasz system odpornościowy. Studenci mieli za zadanie głaskać psa przez 18 min (wiem). Inni studenci mieli głaskać imitację psa takich samych rozmiarów przez równe 18 min, a jeszcze inni mieli odprężać się przez 18 min na tej samej kanapie na której wcześniej inni głaskali psa i miśka.


Przed i po eksperymencie został zbadany poziom ochronnych przeciwciał (immunoglobiny A, IgA) produkowanych przez limfocyty B. Wnioski badania były takie, że tylko u osób, które głaskały prawdziwego psa stwierdzono wzrost przeciwciał IgA.


Interesujący był fakt, że wzrost przeciwciał nastąpił niezależnie od tego, czy student, który głaskał psa lubił psy w ogóle, czy nie. Nie była to kwestia uczuć a raczej mechanizmu biochemicznego.

Badacze z uniwersytetów w Wisconsin-Madison i Chicago przeanalizowali profile genetyczne uczestników badania i wykazali, że pies wpływa na ludzki system odpornościowy poprzez mechanizm specyficzny dla genotypu (Gern 2004).


Zatem kontakt z psem oddziałuje na naszą genetykę, wpływa na sposób ułożenia DNA w określonych genach, istotnych dla leukocytów, co podkreśla, że nie tylko lepiej się czujemy psychicznie, ale także fizycznie.


W ramach profilaktyki, proponuję przytulanie, spanie i nacieranie się psem/psami w ilościach wprost proporcjonalnych do gotowości naszego psa na taką aktywność. Do tego herbatka z cytrynką i imbirem i jakoś przetrwamy do choinki!

1 wrz 2024

2 min czytania

0

6

0

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.

KONTAKT

Stanisław dolny 156, koło Krakowa

Iwona Abrahamowicz:
tel. 531 851 609

Anna Lasoń:
 tel. 501 831 319

Chcesz się do nas zapisać? Masz jakieś pytania? Napisz!

bottom of page